Obie popatrzyły po sobie. Victoria była ciekawa,

Prowadził automatycznie, skoncentrowany na problemie,
myśleć o scenie rozgrywającej się w sąsiednim pokoju, gdyż pomyślała o
intruz rzeczywiście tu był, mógł spokojnie wyjść
Na środku, ociekając wodą, stał Dane Whitelaw.
na podłogę. - Przeleć mnie z litości, tak to potraktuj
przynajmniej będą żyli.
pytaniem, to przynajmniej wiecie dlaczego.
Przeniósł baczne spojrzenie na Bryana.
a ona zaraz po nim. Pytałaś Dane'a?
Ja tylko dużo o tobie wiem.
- Zacznijmy od Jeremy'ego i Nancy. Niech dokładnie opiszą tamtą
widział kogoś dziwnego? W pewnym sensie Bryan McAllistair był
bardzo sobie ceni twoje starania.
- Gdzie są twoi przyjaciele? Z kim tu przyjechałaś?


żadna kość nie jest złamana.

mi jego obecność. Ale tak się jakoś
109
się tam iść.

- Andy Latham przyszedł do „Sea Shanty"

Była już wystarczająco zdenerwowana. Ni należało jej mówić,
Jeszcze nigdy dotąd nie zależało jej tak
i jedząc, przeglądał zawartość dysku. Biuro podróży Lucy działało

kogoś na tych zdjęciach?

kogoś, kto siedziałby tu i przez cały dzień bębnił w
zmysły wreszcie się uspokoiły.
się opanowała. - Dlaczego właśnie on?